Ułatwianie sobie życia


Przez ostatnie lata mojego życia poświęciłam wiele czasu na to, by tworzyć metody, ułatwiające poruszanie się w przestrzeni duszy, dzięki którym łatwość, z jaką zaczęłam dochodzić do prawdy szybko zaczęła przynosić spodziewane rezultaty.

Nie lubię przeciągać procesu uzdrawiania, gdy znam prostą drogę. Gdy jestem gotowa, siadam i zaczynam proces przemiany. Nie opóźniam niczego, choć, jak się często okazuje, odkrywając jedną warstwę, pod nią znajduję jeszcze wiele innych, wiedząc jednak, do czego dążę i, co ma być rezultatem, z radością przystępuję do każdego, kolejnego procesu, gdy tylko wyczuję gotowość na którymś z poziomów.
Nie każda metoda działa wobec każdego problemu. Czasami muszę pchnąć energię do przodu, modlitwą, świadomie wyrażając, z pełną mocą gotowość, czasami wystarczy afirmacja, a czasami muszę usiąść i wykonać pełne pięć kroków, by ogarnąć całość i zrozumieć, w jaki sposób następował proces pogłębiania problemu, w kolejnych wcieleniach.

Prowadząc wykłady, chętnie dzielę się swoją wiedzą, bo, to, co zalega w przestrzeni własnego zrozumienia, także może stać się źródłem blokad. Jeśli coś zatrzymujesz dla siebie, po jakimś czasie wiedza zacznie tworzyć zator w przestrzeni umysłu, a intencje, które kierują tobą, by nie oddać innym to, do czego sam doszedłeś, w wyniku pracy nad sobą, może spowodować chorobę w twoim umyśle.
Czasami, dla uzyskania jednej odpowiedzi potrafię stworzyć całą rozetę, ale to, co tworzę, jak się szybko okazuje, przydaje się nie tylko mi. Ułatwiając sobie dojście do prawdy, chcę ją wydobyć, tracąc przy tym jak najmniejszą ilość sił. W ten sposób sama buduję moją drogę, sama dokonuję wszystkich napraw, sama koryguję swoje błędne myślenie, prowadzę się podczas całego procesu przemiany i sama doświadczam chwili dojścia do zrozumienia.

Podczas procesu przemiany, sama jestem dla siebie przewodnikiem. Nie oznacza to, że nie korzystam z pomocy innych, korzystam, jak najbardziej, szczególnie w dziedzinach, które nie są moją domeną. Jednakże, wszędzie tam, gdzie czuję, że jest to w zakresie moich własnych możliwości, pobudzam w sobie twórczą sferę, by zobaczyć, co już rozwinęłam, a co jeszcze wymaga rozwoju, aby ułatwić sobie zrozumienie. To bardzo fajny test dla swojej przestrzeni zdolności i umiejętności.



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)