Wewnętrzne brzmienie


Zwracamy się często do ludzi, nie mając pojęcia, jak brzmimy. Jak brzmi nasz głos, jaką przyjmujemy wtedy postawę, jaką energię przekazujemy w wypowiadanych słowach. A później następuje zdziwienie, że nikt nas nie rozumie, że ludzie nie wiedzą, o co nam chodzi, że źle reagują na nasze słowa, postawę. Bo przecież my chcieliśmy dobrze i nie mieliśmy nic złego na myśli. A może jedynie nie wiemy, co mieliśmy na myśli. Może podświadomie chcemy, by do kogoś dotarł nasz żal, nasz gniew, nasza złość, może, o to właśnie nam chodziło, by to, co w nas ukryte, zostało usłyszane. 

Nie potrafiąc ująć w słowa naszych wewnętrznych pretensji, nieświadomie napełniamy nimi brzmienie słów, które wypowiadamy. Nam się może wydawać, iż to, co mówimy, nie zawiera w sobie nic, co by mogło rozzłościć naszego rozmówcę, a on się nagle złości, irytuje, nagle reaguje w sposób, który, o dziwo i w nas potrafi uruchomić lawinę emocjonalnych reakcji. A wtedy kłótnia gotowa. 

Brak świadomości własnego brzmienia, prowadzi często do dość silnych konfliktów z otoczeniem, o czym się zresztą przekonujemy na co dzień. Nie muszą to być zresztą, wypowiedziane werbalnie słowa, możemy je napisać. Kłótnie w komentarzach bywają równie częste, co z naszymi bliskimi, w zwykłej codziennej rozmowie. Co ciekawsze, nie czytamy własnych wypowiedzi i nie zastanawiamy się, jak możemy zostać odebrani. Oczywiście, zawsze można powiedzieć, mam to gdzieś, co o mnie myślicie. Nie widzimy jednak, że to też jest kłótnia, a przekaz jest wręcz odwrotny, mówiący: Zależy mi na waszym zdaniu, choć chyba bardziej na wsparciu i akceptacji. Mam jednak w sobie tyle żalu i złości, iż nie mogę już wytrzymać sama ze sobą. Takie przekazy nie są tu rzadkością. Swoje żale potrafimy wyrzucać tu dużo częściej niż do swojego bliskiego otoczenia. A wystarczyłoby posłuchać samych siebie, wsłuchać się w swój głos. Nie tylko ten zewnętrzny, ale i wewnętrzny. Wierzcie mi, usłyszycie wtedy dużo więcej niż się wam wydaje.



Ostatnio dodane

Jednym z częstszych przypadków, występujących wśród bliźniaków, jest różnica w poziomie, osiągniętego poziomu rozwoju duchowego. Szczególnie, gdy jedno z bliźniąt duchowych rozwija (...)


Na początku jest wow, czasami takie naprawdę wielkie wow i stan, który wynosi nas na najwyższą orbitę, a potem przychodzi otrzeźwienie. (...)


W momencie, gdy twój bliźniak postanawia zniknąć z twojego życia, nie załamuj się proszę. To nie jest naprawdę koniec świata. (...)


Gdy ktoś naprawdę wchodzi z Tobą w jedność, nie ucieka po chwili, nie manipuluje, nie chce cię zawłaszczać ani traktować jak (...)


Czasami zdarza się, iż tak bardzo pragniemy znaleźć swój bliźniaczy płomień, iż zaczynamy postępować kompletnie nierozsądnie, podłączając się pod każdą (...)


Bardzo często spotykam się z przekonaniem, iż, skoro dwie części duszy się odnalazły, to powinny już ze sobą być do (...)


A jeśli to nie on? Jeśli się pomyliłam/pomyliłem? Chwile zwątpienia zdarzają się każdemu. W tym jednak przypadku, gdy coś (...)


Tak, szkoda, że Ty za mną nie, można by było dodać. Jak często zdarza się, że nasze wyobrażenia przerastają (...)